blog

Shivani & Yakub – polsko – hinduski ślub w Endorfinie

Shivani & Yakub – polsko – hinduski ślub w Endorfinie

Jednym z najpiękniejszych elementów naszej pracy jest poznawanie nowych tradycji i kultur. To coś co nas inspiruje i fascynuje od zawsze. Kochamy podróżować, poznawać ludzi, miejsca. Tym razem nie musieliśmy się pakować, a mimo to czuliśmy podskórne dreszcze i podekscytowanie jak przed daleką wyprawą.
Wszystko to za sprawą Shivani i Yakuba, którzy w samym centrum Warszawy, a dokładniej w Endorfinie Foksal, stworzyli magiczną atmosferę, zapraszając swych gości i nas w egzotyczną wyprawę do ich świata – pełnego słońca, wzruszeń i rodzinnego ciepła, przeplecionych zapachem kadzideł, drzewa sandałowego i przepasanych ogromną feerią kolorów. To co, wybieracie się z nami?
ZOBACZ WIĘCEJ

Karolina i Rafał – wesele w stylu boho

Karolina i Rafał – wesele w stylu boho

Cudownie było u Karoliny i Rafała. Spokojnie, rodzinnie i delikatnie. Były ciepłe spojrzenia, wymiana uśmiechów i śpiew ptaków. Wszystko odbyło się w Osadzie, u kochanej pani Małgosi, w naszych ulubionych Wiskitkach! Ech, gdybyśmy tylko mogli tam zamieszkać i nie wyjeżdżać. Tam zawsze jest pięknie i chyba nigdy nie pada deszcz. Było inaczej niż podczas naszej ostatniej wizyty u Claudii i Clementa. Zupełnie nowa aranżacja, kolory i dekoracje nawiązywały do stylistyki boho. Nasze aparaty tak bardzo to kochają! Wzrok szczególnie przykuwała cudna sukienka Karoliny, zaprojektowana przez utalentowany duet MOONS-VARSOVIE – delikatna, zwiewna idealnie wpisała się w klimat tego dnia. Nad wszystkim czuwała niezastąpiona Anita z teamem Perfect Moments, a zabawę rozkręcał zespół Bala Band. Cudownie było u Karoliny i Rafała.
ZOBACZ WIĘCEJ

Claudia i Clément – ślub i wesele w Osadzie Młyśkiej

Claudia i Clément – ślub i wesele w Osadzie Młyśkiej

Planowaliśmy wolny dzień tamtej lipcowej soboty. Nasza pierwsza rocznica ślubu! Miał być wyjazd, relaks i wspomnienia. Nie wyszło, bo Claudia i Clément już od pierwszego maila przekonali nas do zmiany planów i powiem Wam w sekrecie, że piękniejszej rocznicy sobie wymarzyć nie mogliśmy! Ale od początku…

Claudia i Clément – zdecydowanie nie da się ich opisać w kilku słowach!
Czy widzieliście kiedyś Pannę Młodą, która po wizycie u fryzjera i makeup’ie postanawia sobie sama zrobić grzywkę, a w trakcie wesela masuje plecy zespołowi? Claudia – dziewczyna o niesamowitym uroku, nieustającym uśmiechu. Ciepła, szalona i spontaniczna. W tajemnicy przed Clémentem nauczyła się śpiewać i grać na pianinie. “Your song” w jej wykonaniu… ach! Ciarki, które wtedy mieliśmy czujemy jeszcze dziś na samo wspomnienie!

Clément jest muzykiem, choć podobno czasem bywa magikiem. Muszę się go kiedyś zapytać, czy używał tego dnia jakichś tajemnych mocy, bo to co się działo ocierało się o prawdziwe czary. Wyjątkową atmosferę podkręcał (dobrze wymasowany) zespół 🙂 Vogue Band. Myślicie że to koniec atrakcji? Około północy ku zaskoczeniu wszystkich na scenę wkroczył Clément i w towarzystwie swoich przyjaciół z zespołu po prostu rozwalił system :)) Słowem – działo się!

Pamiętam, że wróciliśmy do domu naładowani pozytywną energią i wrażeniami, której starcza nam jeszcze do dzisiaj. Po przebudzeniu w pośpiechu przeglądaliśmy materiał, żeby sprawdzić czy to zdarzyło się naprawdę.

Ten dzień kojarzy nam się z cudowną atmosferą chilloutu, która nie często się zdarza. Czas jakby się zatrzymał. Żar lał się z nieba, ale nikomu to nie przeszkadzało. Klimat tworzyli ludzie, prawdziwi przyjaciele, muzyka i wyjątkowe miejsce, tak wyjątkowe że nie wypada o nim nie wspomnieć! Osada Młyńska to wymarzone miejsce na ślub w stylu rustykalnym/boho. Właścicele z ogromnym zaangażowaniem zadbali o każdy detal. Claudia z Clémentem chyba nie mogli wymarzyć sobie lepszego miejsca na ten wyjątkowy dzień.

ZOBACZ WIĘCEJ

Agata & Diedrik – wesele w Villi Julianna

Agata & Diedrik – wesele w Villi Julianna

Agatę i Diedrika poznaliśmy w dniu ich ślubu. Czasem tak się zdarza, szczególnie gdy dzieli nas spora odległość.

Ten moment, kiedy pukasz do drzwi i nie wiesz kto znajduje się za nimi porównać można do pustej strony pamiętnika, w której zamierzasz zapisać swoje wspomnienia. Biała pusta kartka. Drzwi otwierają się, a Ty już wiesz, że ta historia będzie niezwykła. Że napiszesz ją najpiękniej jak potrafisz. Widzisz to po spojrzeniu, uśmiechu, po gestach i emocjach, które zaczynasz przeżywać i chłonąć. Jesteś już po drugiej stronie drzwi od minuty i wydaje Ci się jakbyś był tam od bardzo dawna.

Czasem tak się zdarza. Tak właśnie było u Agaty i Diedrika.
ZOBACZ WIĘCEJ

Kasia i Szymon – wesele w Dolinie Cedronu

Kasia i Szymon – wesele w Dolinie Cedronu

Na pytanie Kasi i Szymona, czy zrobimy dla nich film, z drżącym głosem odpowiedzieliśmy: TAK!
Innej odpowiedzi sobie nie wyobrażaliśmy, chociaż wyzwanie było ogromne. Kto zna fotografie Szymona, ten wie o czym piszemy 🙂
Wszystko odbyło się w miejscu, gdzie kilka polnych dróg krzyżuje się ze sobą, w magicznej Dolinie Cedronu. Pogoda nie chciała współpracować, przywitała nas deszczem i mgłą. Z drugiej strony stworzyło to tajemniczy klimat, który idealnie wpasował się w ten dzień.
Dla nas jest to niezwykle ciepła opowieść o dwóch osobach, o ich rodzinie, przyjaciołach i wielkim uczuciu.
Tak Was widzimy i dziękujemy, że pozwoliliście nam na moment zaglądnąć do Waszego świata.

PS. Niesamowite zdjęcia dla Kasi i Szymona zrobił w tym dniu Łukasz Ostrowski – dzięki za współpracę i pomoc!ZOBACZ WIĘCEJ

Ola & Franck – Star Wars wedding

Ola & Franck – Star Wars wedding

Zakopane, pierwszy śnieg, górski klimat, Ola i Franck – dwie niesamowite osoby, ale powiecie… phi! Co z tego? Przecież tak zaczyna się większość postów na ślubnych blogach – być może. Tylko że tu było trochę inaczej, a wszystko dzięki temu, że połączyła ich pewna pasja 🙂 Tak! Kilka tygodni przed premierą najnowszego epizodu gwiezdnych wojen Ola i Franck wzięli ślub w stylu Star Wars.

Zakopane, Gwiezdne Wojny, goście w kostiumach?! To wszystko brzmiało tak nierealnie, że nie wiedzieliśmy czego się spodziewać, a to co zobaczyliśmy przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Niewiarygodna pasja, dbałość o detale, a ponad wszystko ciepłe uczucie Oli i Francka sprawiły, że mogliśmy przeżyć naprawdę niesamowite chwile, za co Wam Kochani dziękujemy!

Ale, ale… największe podziękowania należą się niesamowitemu fotografowi – Łukaszowi Ostrowskiemu, który jest współautorem zdjęć – tylko dzięki jego pracy i zaangażowaniu przez ostatnie tygodnie możecie tak szybko zobaczyć ten materiał. Łukasz bez Ciebie byłoby to niemożliwe – jesteś wielki i niech moc będzie z Tobą! 😉

ZOBACZ WIĘCEJ

Magda i Piotrek – ślubna sesja w Bieszczadach

Magda i Piotrek – ślubna sesja w Bieszczadach

Jesteśmy zakochani.
W Magdzie.
W Piotrku.
I w Bieszczadach!

Cudowna sesja z niezwykłymi ludźmi. Emocje zaplątane w górską ciszę i pełne harmonii krajobrazy.
Dziękujemy Wam za wspólną wędrówkę, było fantastycznie!ZOBACZ WIĘCEJ

Marta i Patryk – wesele w Browarze Obywatelskim

Marta i Patryk – wesele w Browarze Obywatelskim

Podobno około 100.000 ślubów odbywa się codziennie na całym świecie – jak to możliwe, że to właśnie my trafiamy na najpiękniejsze, najsympatyczniejsze i najbardziej zakochane pary?!:)
Chcemy Wam dzisiaj opowiedzieć historię ślubu Marty i Patryka, których pokochaliśmy całym fabrycznym serduchem! Zobaczcie co się u nich działo.
ZOBACZ WIĘCEJ

Weronika i Bartek – sesja ślubna

Weronika i Bartek – sesja ślubna

Co składa się na udaną sesję dwojga ludzi? Niby ważny jest sprzęt, niby umiejętności fotografa, miejsce, no i oczywiście para. Najlepiej naturalna, piękna i szaleńczo w sobie zakochana 🙂 Pewnie to wszystko ma jakieś znaczenie, ale pewien rodzaj magii, który ciężko jest nam nazwać słowami czyni sesję prawdziwie wyjątkową. Najtrudniej jest uchwycić pewien rodzaj intymności, wzajemnej relacji, trzeba czasem przywdziać rodzaj Czapki Niewitki 😉 Mam nadzieję, że i tym razem się udało.

Przed Wami słoneczne popołudnie z Weroniką i Bartkiem w niezwykłych okolicznościach przyrody. Kochani dziękujemy Wam, że otworzyliście się przed nami i zabraliście nas do swojego małego nieba 😉
ZOBACZ WIĘCEJ

Sesje ślubne 2015

Sesje ślubne 2015

Dzisiejszy post będzie trochę o miłości, trochę o porządkach – ot taka wiosna w pigułce! Jak co roku o tej porze przeglądamy nasze archiwa, zgrywamy, przerzucamy i przygotowujemy fabrykę na nowe przygody. I tak od kilku dni już siedzimy, przeglądamy, przeglądamy, przeglądamy… ile tego!
„Jak to jest możliwe, że tego jeszcze nigdy nie pokazaliśmy?!”, „ O, a to moje ulubione!”, „A pamiętasz to?!”- tak krzyczymy do siebie z energią małego dziecka i wypiekami na twarzach, mniej więcej co 3 sekundy. Trochę martwi nas fakt, że chyba nigdy nie uda nam się pokazać Wam wszystkich naszych „ulubionych”, ale chociaż częściowo chcemy się podzielić. Dziś plenerowo i z miłością w tle 😉

PS. Dziękujemy wszystkim naszym modelom za cudownie spędzony czas, cierpliwość i ogromną naturalność w trakcie zdjęć <3
ZOBACZ WIĘCEJ