Dorotę i Piotrka znamy od czasów liceum. To jedna z tych par o których mówi się, że są ze sobą „od zawsze”. Patrzy się na nich jak na dwa mechanizmy napędzające jedną maszynę, która zawsze działa bez zarzutu (niczym lodówki Mińsk :). Bardzo się ucieszyliśmy, że w końcu postanowili stanąć na ślubnym kobiercu (kto wie, może też weźmiemy z nich przykład :]) i że to my mogliśmy uwiecznić dla nich te szczególne chwile. Dzisiaj odsłona plenerowa, pełna niezwykłej, kolorowej energii i miłości. Sami zobaczcie – nierozłączni, zapatrzeni w siebie, jakby dopiero co się poznali…

































No related posts.
Znam ja tą „Love-Maszynkę” :)
Świetna sesja!
Świetna zabawa, niezapomniane przeżycia i idealna pamiątka w postaci fantastycznych zdjęć!!! dziękujemy i pozdrawiamy
Dzięki Kochani, my również świetnie bawiliśmy się w trakcie pleneru i przy obróbce zdjęć! Pozdrawiamy i cieszymy się, że tak Wam się podoba ;]